• Wpisów:159
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:40
  • Licznik odwiedzin:14 670 / 1362 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Kończę już pisanie tutaj bloga. To nie miejsce dla mnie.

Nie będę mogła ćwiczyć przez przynajmniej kilka msc.

A, kiedy kolano wróci do normy - zacznę tylko spacerować.

I wrócę na poważnie do jogi. Wszystko inne jest zabronione.


Jadam teraz mało.

Zaczynam wdrążać nową wiedzę w życie.

Będę zieleniała, unikała owoców, piła wodę i żuła badyle ; )

Otóż to. Minimalizm. Żołądek człowieka jest wielkości pięści.

Czuję się cudownie na 100%. Raczej nie będę się cofać.

Pisanie o odchudzaniu mi nie pomaga. To drugorzędna sprawa.

Skończę dyplom.

Rozpocznę dietetykę raw food i kurs szefa kuchni.

Skupię się na pomaganiu innym zdrowo i właściwie się żywić.


Nadal będę prowadziła swojego bloga VI&RAW.

Zapraszam na niego serdecznie - Wkrótce nowa odsłona.

http://veganpopcuisine.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 



Hula hop używane, ale w idealnym stanie. Cena 60 zł z wysyłką.




Te książki, ale myślę KochAna może kogoś zainteresować.

20 złotych z wysyłką.
 

 
Od wczoraj moje ciało się oczyszcza.

Zwiększenie dawki MSM + kiszona kapusta.


Przeczytałam wczoraj świetną książkę o zębach.

Wkrótce zrobię na ten temat oddzielny wpis.

A już teraz wiem, że mała była moja wiedza na temat pielęgnacji.

Dlatego miałam z nim duży problem. Oby ustał.


Dowiedziałam się też, zdrowo jest nie tylko ograniczać jedzenie.

Zdrowo jest nie jeść nic 6-7 godzin przed snem.

Organizm musi odpocząć.

W tym 3-4 posiłki dziennie powinny wystarczyć.


Każdy guru surowego odżywiania głosi co innego, ale staram się czerpać wiedzę od każdego z nich, testować i obserwować swoje ciało.

W styczniu miną trzy lata odkąd postanowiłam walczyć z ED.

Lubię bawić się w kuchni i zwijać makowce z orzechów, ale ja nie jem tego jedzenia

Ha ha ha, ukroję sobie plaster ciasta - Resztę zjada tata, mama, siostra ...

Nie czuję potrzeby opychania się orzechami, czy owocami.

Czuję, że minimalizm na talerzu stanie się moim chlebem powszednim.

Mam nadzieję, że moje ciało również pozytywnie na to zareaguje.

Chcę być zdrowa i długo utrzymać młodość + piękno.

Chcę być szczupła.
  • awatar FIT&RAW: @bulimirektyczka: ja dziś też nie czułam.
  • awatar FIT&RAW: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Od Tanyi Zavasty. Nie unoś się. To udowodnione fakty naukowe + jestem witarianką - nie rozpatruj mnie przez pryzmat swojego odżywiania ;)
  • awatar bulimirektyczka: ja staram się jeść 3 posiłki, najlepiej jak są dobrze skąponowane, ale widzę, że są dni kiedy nie mam ochoty jeść (np. dziś) i nawet nie czuję głodu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Makowiec jednak wyszedł. Dziś zrobię mu sesję zdjęciową.

Oczywiście, że jest surowy i suszony w dehydratorze.


Sukienka mi się podoba, bo ją nieco poprzycinałam.

Pokażę efekt po zatwierdzeniu. Ej, na instagramie ją wrzucałam.

Nie całą, sam tors. @viandraw


Mało śpię, ale nie mogę zmusić się do dłuższego odpoczynku.

Dziś będę robiła maskę do kolejnego kostiumu. I szyła bralet.


Zaskoczę promotorkę i w poniedziałek pojadę do Warszawy.

Będę miała skończone 5 kostiumów z 10!


Z wyczynów kulinarnych to mam w planach:

warzywny tatar, barszcz x 2, nernik wiedeński mini


Wczoraj jadłam skromnie, ale nie przekroczyłam założeń.

Mam stan oczyszczania organizmu. Latam do toalety.

Myślę, że DMSO i MSM mają tu swoją zasługę.


Muszę zapisać się na rehabilitację.

Muszę pozbyć się nadmiaru ubrań z szafy. Niech ktoś je kupi!
  • awatar cosmo7: @FIT&RAW: Dzięki! Oby mi starczyło zapału;)
  • awatar FIT&RAW: @cosmo7: Okey :) Tak, kupiłam ją w Rossmanie. Oni tam mają kilka rodzajów, ale wzięłam tą bo jest całkiem poręczna.
  • awatar cosmo7: Przeczytałam Twój wpis o szczotkowaniu i pozwolisz, że tu się Ciebie coś spytam? Bo potem nie potrafię wrócić do komenatrzy. Masz szczotkę z rossa? Zastanawiałam się i nie wiedziałam, czy ta szczotka będzie dobra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Jestem bardzo zła, że nie wyszedł mi makowiec.

Jestem zła, bo zrobiłam za duże oczko w sukience.

Jestem zła, bo promotorka mnie pogania ...

Jestem zła, bo nie wiem, jak delikatnie postarzyć tiul.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Powiedziałam mamie, że ograniczam się do 1000-1200 kal.

Stwierdziłyśmy zgodnie, że skoro raw jest tak bogaty w składniki odżywcze, że nie ma co się przejadać na zapas.

Będę starała się przyzwyczaić do takich porcji pożywienia : )

Na zawsze. Im mniej, tym lepiej.

Nie sprawdza się to na standardowej diecie!

Na początku musiałam jeść więcej, aby wrócić do zdrowia.

Na diecie 2000-3000 schudłam i tak w sumie 16 kilogramów.

Ciało się naprawiło, a umysł uspokoił, a więc mogę jeść inaczej.

Oczywiście nie ma mowy o wyrzutach sumienia. To nie tak.

Miłość i harmonia z moim ciałem!


Bilans
--------------------------------

- zielony sok

- niesamowity budyń chia czekoladowy 320 kal

- batonik raw kosmos 286 kal

- surowa czekolada z orzechami pekan 300 kal

- kiszona kapusta 180 kal


1086 / 1200 kal

Najważniejsze, że nie odczuwam głodu. To pozytywny znak.


  • awatar FIT&RAW: @DealCalorie: ja jestem dorosła + rodzina popiera zdrowie odchudzanie, bo chcą abym była szczupła i atrakcyjna ;)
  • awatar DealCalorie: ja nie wtajemniczam nikogo z rodziny w moje odchudzanie bo juz raz interweniowali.
  • awatar FIT&RAW: @monkeyslut: Dzięki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
- zielony sok x 2

- czekoladowo bananowy jogurt raw ( 203 kal )

- batonik raw ( 286 kalorii )

- sałatka z brokuły i jabłek (124 kal)

- ciasto raw z pulpy migdałowej, platków owsianych i karobu

Nie mam pojęcia ile miało kalorii, bo mama je robiła.

- starte jabłko 70 kal

- daktyle suszone 214

- marchwiowo jablkowy sok 107

1004 / 1200

Przypuśćmy, że się zmieściłam. Będę bardziej ostrożniejsza.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Poczułam silny ból, kiedy schodziłam ze schodów.

Jestem niecierpliwa ...
 

 
Od dziś miałam jeść tylko 1000 kalorii. Test.

Wyliczyłam w programie, że jeśli chcę chudnąć 0,90 kg dziennie

Powinnam zjadać max 1200 kalorii. I niech to będzie moje max.


BILANS SOBOTA

- szklanka zielonego soku (jabłka, koper włoski, liście )

- baton Aloha raw 286 kalorii

- budyń nasiona chia na mleku migdałowym + karobowy budyń z awokado + 1/2 banana 300 kalorii

- smoothie ( 2 banany) na bazie soku zielonego z ananasa i liści ( 475)

- sałatka warzywna z liści, pomidora, cebulki i oliwek (30?)
-----------------------------

1090 / 1200 kalorii


Nie jest to precyzyjne liczenie, ale korzystam z Cron-o-meter.

https://cronometer.com

I nie liczę zieleniny. Mam wrażenie, że jem jej wciąż za mało.
  • awatar Cranbierries: Pięknie :3
  • awatar FIT&RAW: @bulimirektyczka: dziś będę u lekarza, ale mogę chodzić, więc jest i tak dobrze :) To fajnie, że nikt nie zareagował na 1000 kalorii negatywnie.
  • awatar bulimirektyczka: to jest dobry pomysł z tym 1000 kcal . Zobaczysz że będzie dobrze. Mam nadzieję, że z kolanem lepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Podobno ludzie chudną około 1 kilograma na tydzień.

Zobaczymy. Moja waga wciąż taka sama. Cel - 6kg

Jeśli nic się nie zmieni, to wrócę do sprawdzonej metody.

Bilans pod wieczór.


 

 

Zostały 2 dni do rozstrzygnięcia konkursu!

Brakuje mi 60 kliknięć, aby dogonić obecną konkurencję.

Będę wdzięczna za każdy "like". Chcę wygrać ten konkurs.

https://www.facebook.com/events/368973069944826/376557212519745/?notif_t=like
 

 

Staram się mniej żreć, haha.

Widać to po moich ostatnich bilansach?

Wróciłam do 100% raw, ale nie widzę, abym chudła.

Jestem męczennicą własnego umysłu. Jestem sprzecznością.


Nie będę o tym głosiła na prawo i lewo, mówię tylko o tym tu.

Chcę przetestować redukcję kaloryczną.

Nie może być efektu jojo, bo naprawdę na surowiźnie się nie da.

Tzn jak się przejadacie nadwyżką słodkich owoców i tłuszczy.

Ale to osobny temat ...



Wracamy do mnie! Co jest bardziej skuteczne. Co wybrać?

1000 - 1200 kalorii dziennie + Nie wliczam zieleniny!

Nie wiem ile kalorii mają liście mniszka ... Pewnie mało.


Zaczynam już jutro! Jestem ciekawa, czy waga ruszy w dół.

Myślałam nad ucztą sokową lub same smoothies, ale nie.

Jestem już tym zmęczona.
  • awatar FIT&RAW: @Do It For Yourself. Only For Yourself...: ja zwierzęta też lubię ;) witarianizm nie zawsze jest roślinny, znam ludzi jedzących nabiał i te mięso. Surowizna bardzo pomaga.
  • awatar curves: Może to jakieś rozwiązanie z tą obniżoną kalorycznością, możesz spróbować, w razie co zrezygnujesz :)
  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: Ciekawe jak to jest jeść same surowe rzeczy... chyba bym tak nie mogła. Za bardzo uwielbiam mięso.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Cholera jasna, marzę o ciele modelki.

Marzę o byciu zdrową, ale także i szczupłą.

Muszę się na coś zdecydować. Dokończyć detoks.

Może powinnam na jakiś czas wrócić do liczenia kalorii?

Nie mogę ćwiczyć i jeszcze długo nie będę mogła.

Chcę wyglądać pięknie w swoje urodziny. Szczuplej.

Rozważam trzy opcje. Na razie rozważam ...


Ps. Chciałabym przetestować diety.

Wiecie, nie aby schudnąć, ale chcę pokazać - udowodnić młodym dziewczynom, że dieta ( ABC, skinny girl, etc ) to tylko krótkotrwale rozwiazanie. Ciągnę temat. Test diet planuję na przyszły rok, bo teraz zajmuję się przepisami świątecznymi, przepisami zimowymi, przepisami do książki kucharskiej i kostiumami. Diet jest dużo, ale skupię się tylko na 10.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwielbiałam swego czasu oglądać ten program.

Aż mi się zamarzyła talia, którą mogłabym objąć swoimi rękami.

  • awatar FIT&RAW: @AkmeVin Maleficarum: to smutne, ale niestety bycie chudym nie oznacza bycia zdrowym.
  • awatar AkmeVin Maleficarum: on jest dobry, aż ciężko uwierzyć że bycie chudym może być tak problematyczne... tzn tak się wychodzić, bo to że bycie grubym to zmora ale chudym :P heh
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bilans:

- chianka

- zielony sok

- jabłko

- kapusta kiszona

- szejk żurawina, mleko z nerkowców i banany

- suszone mango

- suszone daktyle


Byłam na zakupach, ale nic nie kupiłam.

Przez brak snu chwiałam się na boki i stresowałam, aby nie stracić równowagi. Nie mogę chodzić na długie dystanse, chociaż nie używam już żadnych kul! W poniedziałek mam wizytę u lekarza.
 

 

Śniadanie: chianka z jabłkami i cynamonem

Teraz piję zielony sok. Nie spałam całą noc.

Źle się czuję.
  • awatar FIT&RAW: @curves: @More_Love: @monkeyslut: Nie wiem. Miałam dość zasypiania o 6 nad ranem, więc stwierdziłam, że się zbuntuję. Teraz będę mogła zasnąć wcześniej i może wszystko wróci do normy.
  • awatar monkeyslut: Co się dzieję, że nie spałaś? To przez nogę?
  • awatar Don't wake me up: Nieprzespane noce nie należą do czegoś co można lubić jeśli chce się spać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Nie schudnę w tym roku. Nie będę mieć płaskiego brzucha.

Wiem, że stanie się to w 2015!

Nie obiecuję, ale takie mam przeczucie. Pozytywne.

Plan cały czas jest ten sam. Odżywiam się surowo.

A jak kolano dojdzie do normy, to dodam jogę i spacery.

Niestety nie chcę ryzykować i ćwiczyć niczego silniejszego.

Boję się, a operacje są kosztowne.
 

 
Napisałam wpis wprowadzający do mojej historii.

Smutno mi, że nadal trwa moda na pro anę.

Odchudzanie z pro aną. Odchudzanie z anoreksją.

Zapraszam na bloga:

http://veganpopcuisine.blogspot.com/2014/11/in-my-mind-nie-jestes-warta-pro-any.html
 

 
zielony sok

zielone smoothie

herbata ziołowa

lody bananowe z tahini

miska kapusty kiszonej

mandarynki

zielone smoothie

woda z dmso

batonik z imbirem, ananasem i kokosem


Zatrułam się kupną tahini. Bardzo źle się czuję.

Dostałam #darylosu : wegańskie batoniki i przypinki.
 

 

Naprawdę mam dobry humor.

Kupiłam świeczkę o zapachu karmelowej gruszki. Pali się.

Robię się senna. Jest czwarta rano.

Dostałam propozycje opowiedzenia o swojej historii.

Myślę, że wspomnę coś o depresji i anoreksji.

Szczegóły zostawię do publikacji na własnym blogu.

Będą zdjęcia, cytaty z moich notatek. Taki mam plan.

Nie uniknę tego, że osoby chore będą się na tym wzorować.

Kiedyś sama się wzorowałam na osobach po fachu ...

Czytałam książki, oglądałam filmy, programy ...

Potrzeba silnej osobowości aby z tego wyjść.

Inaczej to wieczne więzienie albo śmierć. I nigdy nie nacieszycie się swoimi sukcesami. Nigdy nie zobaczycie ideału. Nigdy.


Wciąż nie rozumiem, dlaczego mężczyźni mnie komplementują.

Czyli wciąż nie jestem przekonana o swoim pięknie.

Dotarłam do momentu w którym jestem pewna, że jestem ładna.

Ładna, ale nie piękna. Nie mówię tego innym, bo to ich gust.

Powinnam zasłonić rumieniec i powiedzieć, jestem piękna.

Pocałujcie się w dupę. Pokazuję wam środkowy palec.

Ja tak nie umiem. Wciąż myślę, że piękna będę z inną wagą.

To oznacza, że wciąż nie jestem jeszcze zdrowa.

Dużo pracy przede mną. Trudno mi jest samą siebie pojąć.

Uczę się. Nie lubię być poganiana. Chcę wyglądać zdrowo.

Nie chudo, kościsto. Już mi się to nie podoba.

Chcę mieć już TYLKO płaski brzuch i normalną wagę.

To sukces. Kiedyś marzyłam o wadze 68. A kiedy ją miałam?

To 58, a najlepiej 48 kg. Wierzyłam, że dam radę.

Nie dałam i całe szczęście ...


Moim aktualnym celem jest 88 kg - 85 kg.

Przytyłam 6 w ciągu kilku miesięcy, bo sobie folgowałam.

Mam za swoje. Pogorszyłam psychikę i wagę.

Bo od samych roślin nie tyję. Nawet, jak zjem paczkę orzechów.

Zobaczycie ... Dam radę!


Sobotni bilans:

- szejk bananowo maca czekoladowy

- mandarynki

- woda z cytryną i dmso

- czekoladowy mus z nasion chia, awokado

- mleko słonecznikowe z płatkami owsianymi i owocami

- sok dyniowo jabłkowy
  • awatar FIT&RAW: @Deadly Dreamer: Nie, nie jem zwierząt od trzynastu lat. Odrzuca mnie to i bardzo żałuję, że tak późno zrozumiałam, że kotlety to nie ziemniaki, a zmielone ciało pięknego zwierzęcia. Uważam to za nieludzkie pożerać kogoś, kto czuje i myśli, jak ja ;) Oglądałam, ale to było dawno dawno temu.
  • awatar DealCalorie: dasz rade kochana .
  • awatar Deadly Dreamer: O serii książek wiedziałam, ale nie wiedziałam, że jest zrobiony na podstawie tej trylogii serial. oglądałaś go? + takie jedno pytanko...nie czytałam całego Twojego bloga tylko urywki, a więc przepraszam jeżeli spytam o coś oczywistego...Czy nie ciągnie Cię do mięsa? Nie masz czasem ochoty na zjedzenie kurczaka/kotleta/schabu/kaczki itd?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Przeglądam sklepy w poszukiwaniu sukienki na urodziny.

Nic ciekawego nie znalazłam jeszcze.
  • awatar monkeyslut: Ja od dluzszego czasu też sukienki szukam i nic -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wegański cheddar siedzi w lodówce. Jutro będzie przepis.

Rozmawiałam z przyjaciółką dwie godziny. Cudownie.

Zaprosiła mnie do siebie na sylwestra. Cieszę się bardzo.

Teraz zajmę się kostiumem czarownicy.

Prosty krój. Czarna sukienka z prześwitującą (mgiełka) górą.

Na dole tiul. Na górze będę doczepiać futrzane kuleczki.

Żadnych banalnych kapeluszy, może jakiś rockowy stroik.

Ale dodatki postanowiłam uzupełnić już na końcu ...

Szkoda, że nie mam kogoś do pomocy.

Kogoś energicznego i kreatywnego. Samemu jest trudno.

Szczególnie, że mam bardzo małe doświadczenie.

Łatwo jest coś wymyślić, narysować, zaprojektować.

Ale sztuką jest to stworzyć, aby było efektowne, a nie banalne.
  • awatar More_Love: ja jak zwykle zero planów na sylwestra... nawet nie wiem o której skończę pracę, przez to ciężko cokolwiek zaplanować ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Zrobię dziś cheddar, obiecane rogaliki i jakiś szejk do picia.

Mam do dokończenia kostium i do zaczęcia kolejny.

Pogaduszki online z przyjaciółką. Kilka ubrań na sprzedaż.

Dzień zapowiada się ciekawie. A jakie wy macie plany?
 

 
Walczę z depresją. Jeden dzień jestem super kreatywna.

Następnego załamana. Męczy mnie atmosfera w domu.

Złe emocje, a ja nie mogę wyjść. Postanowiłam nie jeść nic.

I nie pic też nic. Spałam do siedemnastej i przeszła mi złość.

Przeszła mi ochota przyspieszenia umieralności. Jest okey.


Bilans.

- sałatka warzywna z kalafiorem

- soczek dynia + imbir + jabłko

- smoothie bananowe z białkiem konopnym i maca

- daktyle, mam na nie teraz ochotę

- zielony sok

- czekoladowy mus z awokado

- pół papai

- 2 banany

- 4 mandarynki


Prośba. Potrzebuję jeszcze 50 głosów, aby dogonić konkurencję.

Konkurs na najlepszy przepis raw food.

Wystarczy polubić na facebooku mój wpis.

https://www.facebook.com/events/368973069944826/permalink/376557212519745/

Za każdy LIKE dziękuję bardzo! Chcę przejść do finału.

Tylko 6 osób, a konkurencja z całej Europy.
  • awatar FIT&RAW: @Mój wysiłek-Twoja zazdrość !: dzięki! trzeba stworzyć surowy, wegański przepis z uwzględnieniem składników, które są wymienione w regulaminie organizatora. osoby, które otrzymają najwięcej głosów, a dokładnie to 6 osob, przejdzie do drugiej rundy, gdzie organizatorzy wybiorą pierwsze miejsce - nagrodą jest bardzo dobrej jakośco blender Vitamix i superfoods.
  • awatar Mój wysiłek-Twoja zazdrość !: Polubiłam. :) Można wiedzieć na czym polega ten konkurs ? :> Jejciu jaka jesteś wysoka. :) Zapraszam do mnie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Spałam od czwartej rano do siedemnastej.
 

 
  • awatar FIT&RAW: @Ashley2009: Nie przepadam za nią i za jej filozofią.
  • awatar Ashley2009: Fajny przepis, skorzystam...Ja osobiście poznałam Freelee Banana girl jak mieszkałam w Tajlandii, była tam promować swoją wegańską dietę...wrzucę kilka zdjęć..każdy weganin pewnie ją już zna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- zielone smoothie

- paczuszka bio daktyli

- miska sałatki warzywnej z orzechami i nasionami

- czekoladowe smoothie z maca, chia i bananami

- 4 banany

- 2 jabłka


Byłam w mieście na spacerze. Tam zaczęło boleć mnie kolano.

Szczypać. Mam podły nastrój. Wykańcza mnie to psychicznie.

Brakuje mi towarzystwa.
 

 
Miałam napisać wczoraj bilans, ale zapomniałam.

Nie upiekłam rogalików - zrobię je na surowo!

Otóż to. Zrezygnowałam z samych płynów ...

Będę jadła po prostu na surowo! 100 dni 100% raw.



  • awatar FIT&RAW: @Zuzu..: fajnie, dzięki!
  • awatar Zuzu..: Będę Ci kibicować!
  • awatar FIT&RAW: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: moja mama ma 64 lata i też żywi się ze mną na surowo ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Nie mogłam spać. Porządkowałam szafę.

Zasnęłam nad ranem, a obudziłam się po południu.


Nie upiekłam wczoraj tych rogalików. Dziś to zrobię.

Bardzo chcę, bo przysłano już biały mak.

W takim razie dopiero jutro zacznę żywić się płynami.


Tak będzie dla mnie i dla mojego organizmu.

Nie ciągnie mnie specjalnie do niczego innego.

Mam ochotę na proteinowe smoothies, zielone soki i wodę.


Jestem dopiero 2 rok witarianką. Eksperymentuję.

Czasem jestem fully raw, czasem dodaję gotowane.

Sprawdzam co jest dla mnie dobre, a co nie.


Odkryłam, że najlepiej czuję się na wysoko białkowej i nisko tłuszczowej formie diety.

Ale to nie znaczy, że unikam tłuszczu, jak ognia.

On też jest dla mnie ważny, dlatego czasem zjem sobie ciasto z nerkowców, kilka namoczonych migdałów, albo dopiero co wyłuskanych orzechów włoskich. Zdarza mi się też dodać olej kokosowy do smoothie, albo polać sałatkę dziewiczą oliwą.

Kiedy zaczełam publikować zdjęcia i przepisy surowych ciast, osoby czytające mój blog myślały, że to główny składnik mojej diety. Niektórzy do dziś tak myślą, sugerując mi, że dlatego nie mogę schudnąć.

Co raz częściej mam dość odchudzania. Ludzie mnie do tego zmuszają, a czy ja aby na pewno chcę się odchudzać?

Nie. Chcę być szczupła. Moje ciało w końcu samo się unormuje. Może za rok, a może za dwa lata?

Przy ludziach niskich wyglądam "potężniej", ale przy ludziach wyższych od siebie, zwłaszcza przy mężczyznach wyglądam normalnie. Porównuję się NIEPOTRZEBNIE do osób o wzroście 160-175, które mają zupełnie inne proporcje ciała, niż ja.

Za dużo myślę o tym. Zaczęłam na nowo przeglądać fora pro-ana.

Ba, ja się zastanawiałam niedawno, czy nie wrócić do anoreksji.

Wiem, jak to brzmi


Od kilku miesięcy chodzi za mną pomysł opisania swojej przygody z zaburzeniami odżywiania. Szczerze i szczegółowo.

W momencie, kiedy w moim życiu pojawiają się schodki ... Zaczynam odczuwać pragnienie powrotu do choroby.

Jakbym znów wierzyła, że to mi pomoże. Będę szczęśliwa.

Jestem to w stanie napisać, więc jeszcze się waham.

Jeszcze się nie zdecydowałam.


Zauważyłam też, że ma to związek z jedzeniem, jakie je.

Kiedy dopuszczam do diety więcej toksycznego jedzenia, to czuję psychiczne negatywne skutki uboczne.

No i puchnę. Robię się wizualnie "gruba", choć tylko na kilka godzin.

Dlaczego przeszłam na raw? Bo miałam już dość życia pod jedną głową z anoreksją, skłonnościami do bulimii i koszmarnego BED.

Czytałam historie o ludziach wolnych i szczęśliwych.

I to była prawda. Dlatego wracam na właściwe tory.

Nie będę na zawsze 100% surowa, ale przez znaczną większość życia, miesiąca, tygodnia - tak. To mi pomaga.

Z drugiej strony, jedzenie ugotowane uzależnia. Działa jak narkotyk. Jedzenie wysoko przetworzone.

W 2015 roku zacznę trzeci już rok.

Przez ten nauczyłam się, że zielona roślinność to klucz do sukcesu. Kalorie są nieistotne, bo od surowizny się nie tyje. Nie warto się jednak przejadać, rozciągać żołądka do granic możliwości. Wiem, że powinnam zjadać posiłek wielkości dwóch zetkniętych ze sobą garści. Woda. Świeże soki. Warzywa. Owoce. Nasiona. Pestki. Wiem, że to kocham. Wiem, że to mnie leczy.

W ciągu tych lat zakochałam się w cudownym mężczyźnie ( pierwszy raz ze wzajemnością) i poznałam prawdziwą przyjaciółkę - obydwoje są witarianami. Dostałam to od Boga, jako potwierdzenie słusznego wyboru. Obrania słusznej drogi.


Każdy z nas powinien testować na sobie różne możliwości. Wiem, że dałabym radę żyć 100% raw, ale jeszcze nie teraz. To przyjdzie naturalnie, za kilka lat. Ja to wiem. Znam siebie od 23 lat

Wierzę, że surowizna ma moc!

Hej, hej! To, że się już nie odchudzam świadomie nie oznacza, że nie będę pisała tu swoich bilansów i dokonań.

Jak tylko wróci mi sprawność nogi, chcę ćwiczyć. Brakuje mi tego.

Chodzę już o jednej kuli, ale nie mogę jej daleko zginać.

Pojutrze będą wyniki z rezonansu.


Mam dość wyznaczania sobie celów. Za trzy miesiące muszę być taka. To mnie irytuje. Czuję presję, bo w końcu pokazałam się wam (prawie) nago. W samej bieliźnie. Wiecie, jak wyglądam. Wiecie, że chcę wyglądać lepiej. Być wizytówką swojego zdrowego życia. Obiecuję wam, że będę, ale nie wiem dokładnie kiedy

Najlepsze efekty zauważam, kiedy nie zamartwiam się odchudzaniem. Kiedy cieszę się z posiłków, ale nie odmierzam z zegarkiem w ręku od kiedy do kiedy mam jadać. Kiedy jem raw food!

Jutro się zmierzę. Porównam wyniki. Dziś wieczorem bilans.

Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję, że czytacie i jesteście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Dziś upiekę rogaliki z nadzieniem z nasion chia.

Bez glutenu. Wegańskie. Trzymajcie kciuki.


Noga mniej boli, bo zwiększyłam dawkę msm.

Robię czwarty kostium i zbieram elementy do piątego.

Będzie super, jak przed końcem miesiąca będę miała ich 6.


Moje konkurentki - koleżanki jeszcze nie mają prawie nic.

To mnie motywuje, by być lepsza. Lubię rywalizację.


W środę wracam na płynną formę odżywiania.

Zielone smoothie, proteinowe szejki, soki, woda z dmso.

Podoba mi się to, że szczupleję. Mam ochotę na więcej!
  • awatar imperfection: nic tak nie motywuje jak zauważalne efekty chudnięcia ! gratuluję !
  • awatar curves: Powodzenia :)
  • awatar More_Love: jak już zobaczymy pierwsze efekty naszych starań o lepszy wygląd, to tym bardziej głodne jesteśmy dalszej utraty cm ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Wczoraj byłam na rezonansie. 25 minut leżenia bez ruchu.

To podobno dobry wynik, bo niektórzy leżą po 45 minut.

Czułam się po promieniowaniu źle. Kręciło mi się w głowie.

A potem czułam metaliczny posmak. Wynik będzie 14.11



Już sama widzę, że zeszczuplałam. Nie odchudzam się.

Nie ćwiczę. Odstawiłam gotowane i waga wraca do normy.

Staram się - Jem mniej, ale nie aby być szczupłą.

Chcę wydłużyć swoje życie i zachować młodość na dłużej.

Teraz zaczynając, bo potem będzie za późno.


Wczorajszy bilans?

- Zielone smoothie

- Zielony sok

- Kokosowo bananowy szejk proteinowy

- woda z msm

- herbata z mlekiem kokosowym i miodem

- kapusta kiszona

- kanapki z chleba essene z suszonymi pomidorami

- sok marchiowo dyniowo pomarańczowy

- zupa miso dyniowa raw



Miałam żywić się głównie płynami + kiszonki. I tak właśnie jest.

Przemiana materii działa znakomicie. 2 dziennie odwiedzam wc.


Mam obraz samej siebie, jak chcę wyglądać. I uda mi się.

Przez kolejny miesiąc, czy dwa nie będę mogła ćwiczyć.

Moja mama bardzo schudła na raw i chudnie non stop.

Niektórzy podejrzewają u niej jakąś chorobę, haha ...


W następną środę zmierzę się, ale nie zważę.

Wieczorem dodam dzisiejszy bilansik. Miłego dnia kochane!
  • awatar bulimirektyczka: też miałam rezonans i pamiętam że czułam się okropnie. Najbardziej drażniło mnie to w szpitalu, że o wszystkim dowiadywałam się w chwili gdy to na mnie robili. traktowali mnie jak dziecko. koszmar. ale dobrze, że u Ciebie dobrze. Jejku ja też chce taki szybki metabolizm. Choć chodzę raz dziennie na kiblelek, to ogólnie chciałabym częściej. Muszę więcej pić!
  • awatar FIT&RAW: @I'm Starving For Your Love: Nie wiem ja ile jem kalorii, więc nie wiem skąd ty wiesz ile ja jem? ;)
  • awatar I'm Starving For Your Love: kochana raw jak raw super, ale ty bardzo malo kalorii jesz nic dziwnego, ze chudniesz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
- zielony sok

- uzdrawiający napój z kurkumą

- proteinowe smoothie malinowe

- czekoladowy mus z awokado

- kiszona kapusta



Przepis na proteinowe smoothie z malinami na blogu VI&RAW

http://veganpopcuisine.blogspot.com/2014/11/raw-proteinowe-smoothie-z-malinami.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od wczoraj żywię się 100% witariańsko.

Żywię się zielonymi sokami, zielonymi i proteinowymi smoothie.

Nie odmawiam sobie surowej czekolady. Będę też jadła kiszonki.

Przez te 2 tygodnie nieco zeszczuplałam wizualnie.

Nie chcę tego stracić. W tym miesiącu mocno trzymam się raw.



Byłam na badaniu u lekarza. Bardzo miły pan. Z polecenia.

Rezonans magnetyczny dopiero w czwartek

Prawdopodobnie nie będę musiała operować kolana ...
  • awatar FIT&RAW: @Transfuzja: u każdego producenta inaczej, ale ta z surovital jest całkiem okey. niedługo będę sprzedawała swoją w świątecznym wydaniu.
  • awatar FIT&RAW: @monkeyslut: surowa jest produkowana z nieprażonych ziaren kakaowca i surowego masła kakaowego, którego temperatura topnienia nie przekroczyła 42 stC :) W ten sposob czekolada zachowuje witaminy, minerały i enzymy - odżywia organizm
  • awatar big fat butt: super, że widzisz po sobie poprawę, oby nie trzeba było operować kolana, trzymam kciuki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 




Teraz będę jadła ... piła soki i smoothies. Do końca miesiąca.

Moim celem jest skończenie kostiumów do dyplomu.

Mam na razie jeden, ale do poprawki.

Prawie skończyłam drugi i trzeci. Najgorzej idzie mi pisanie.

Prace zaliczeniowe na historię sztuki i mody. Nie mam czasu.


Jak noga wróci do normy to się zważę i zmierzę.

Na razie nie ma co.
  • awatar monkeyslut: Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś jak najszybciej wróciła do zdrowia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Opuchlizna z kolana schodzi od kompresów ocet + woda.

Popijam także wodę z msm.

Czuję się zdecydowanie lepiej. Uszyłam spódniczkę dla Dorotki.

Dziś uszyję bralet i jedna postać z 10 z głowy.


Bilans

- zielony sok

- smoothie żurawinowo białkowe

- żelki wegańskie robaczki

- cicierzyca z cebulą

- woda z msm

-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- zielone smoothie

- zielony sok

- warzywna sałatka z pomidorów i rukoli, cebuli, przypraw

- wegańska kiełbasa

- woda kokosowa

- napój z kurkumy, pieprzu, wody, miodu, oleju koko

- makaron bezglutenowy kukurydziany, mała miseczka
 

 

Opuchlizna maleje od okładów z octu, noga się zgina.

Już nie muszę sunąć nogi po podłodze. Teraz opieram się na niej.

Jeszcze nie chodzę normalnie. Wciąż czuję gulę w kolanie.

Zjadłam sałatkę warzywną, wypiłam zielony sok i smoothie.

Mam nadzieję, że w tym tygodniu przyjdzie materiał.

Będę mogła wtedy skończyć z mamą pierwszą postać.

Chociaż coś. W zasadzie wiem, że się wyrobię na czas.

Do końca listopada będę miała wszystkie 10 postaci.

Zrobię to z nogą, czy bez nogi. Tak sobie postanowiłam!
 

 
Wczoraj mama umówiła mnie do klinki w Warszawie.

Dziś, godzinę przed wyjazdem coś ją drgnęło i zadzwoniła znowu.

Okazało się, że nikt nas nie zapisał na dwunastą.

Na szczęście udało się to odkręcić.

Na miejscu odczekałam godzinę, bo lekarz był na operacji.

Zapłaciliśmy mu 250 złotych za chwilkę pogawędki i macanki.

Wymacał mi to, że to nie wiązadło, a zwichnięcie rzepki.

Jednak aby to potwierdzić muszę zrobić rezonans magnetyczny.

Więc musiałam wrócić do Płocka!

A tam kolejka, a więc prawdę poznam dopiero w poniedziałek!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Woda z dmso + woda z kurkumą + okłady z octu + masaż.

Opuchlizna zmalała, mogę bardziej zgiąć nogę w kolanie.

Mogę też stać. Ale nie mogę chodzić. Operacja jest konieczna.

Zasypiam. Dobranoc!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›